Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Po długich poszukiwaniach odpowiedniego dla liczącego sto osobników stada, zdecydowali się na urokliwe tereny Mazur. To tam odnaleźli swoje miejsce na ziemi. Pani Elżbieta opowiedziała zgromadzonym na spotkaniu ciekawostki, na które natrafili podczas zakładania fermy. Oprócz jeleni, posiadali także stado owiec oraz zimnokrwistych koni. Na pierwszy rzut oka szalony, jak na polskie realia pomysł, realizowany był z powodzeniem na terenach Wielkiej Brytanii, gdzie od wielu lat mieszkał partner Elżbiety Sęczykowskiej. Taka forma hodowli popularna jest również Mongolii. Stado, które stworzyli, miało służyć badaniom nad cennymi składnikami poroża jeleni, wykorzystywanymi w wielu dziedzinach medycyny: okulistyce, dermatologii, czy przy zaburzeniach wzrostu.
          Niestety, pomimo otwartości i chęci asymilacji z miejscową ludnością, nie udało się utrzymać fermy. Lokalni mieszkańcy, osadzeni w popegeerowskiej mentalności, nie potrafili przyjąć na swoim terenie tego typu inicjatywy i zmusili właścicieli do rewizji swoich marzeń i planów. Na szczęście Pani Elżbieta pozostała na Mazurach. Warz z partnerem ma tam swoją oazę na bardziej przyjaznych terenach.

Kwietniowe spotkanie „Trampka” było okazją do promocji najnowszej książki autorstwa Elżbiety Sęczykowskiej, pt. „Randka z jeleniem, czyli pałac z widokiem na bagno”. Wszystkim Czytelnikom polecamy tę świetnie napisaną pozycję, dzięki której poznamy nie tylko kulisy zakładania fermy, ale także tradycje i obyczaje tamtejszych terenów, bogatych w unikatowe i często nieznane obrzędy.
Kolejne spotkanie Klubu Podróżnika „Trampek” odbędzie się tradycyjnie w ostatnią środę miesiąca, czyli 31 maja o godz. 18:00. Tematem opowieści będzie urokliwa Lizbona i egzotyczne Makau. Zapraszamy do udziału. Wstęp wolny!